poniedziałek, 28 stycznia 2013

Wszystko, co powinnaś wiedzieć o mięśniach, aby trening był skuteczny


Chodzisz na pilates, zumbę czy aerobik, biegasz, pływasz, a wszystko głównie po to, żeby tracić tkankę tłuszczową, a kształtować mięśniową. Według ekspertów z Lionfitness im lepiej zrozumiesz, czym dla ciała są mięśnie, jak działają i do czego są zdolne, tym szybciej i skuteczniej osiągniesz pożądany efekt. Znajdziesz także odpowiedź na pytanie, czy trening nienaturalnie rozbudowuje mięśnie, powodując, że sylwetka nabiera męskiego kształtu.

Choć ludzkie ciało składa się z około 400 mięśni i milionów włókien mięśniowych, a poznanie ich wszystkich tajemnic może nastręczać problemów, nie przerażaj się. Znajdziesz tu tylko najważniejsze informacje, które są niezbędne do tego, żeby ostatecznie przejąć kontrolę nad własnym ciałem (i skutecznie je modelować) oraz dlaczego są ważne dla efektywnego treningu.

Rodzaje mięśni

Mięśnie dzieli się na 2 rodzaje - poprzecznie prążkowane i gładkie. Spośród mięśni poprzecznie prążkowanych można jeszcze wydzielić tkankę mięśniową serca i mięśni szkieletowych. Poza różnicami w budowie ich komórek, najważniejszym, co je odróżnia od siebie jest to, że mięsień serca pracuje bez udziału naszej woli, a mięśnie szkieletowe niemal całkowicie jej podlegają. Mięśnie gładkie wchodzą w skład wielu narządów wewnętrznych w tym żołądka i jelit i także pracują niezależnie od naszej woli.

Anatomiczna maszyneria

Mięśnie szkieletowe są silnikami, które wprawiają twoje ciało w ruch. Pozwalają wykonywać wszystkie ruchy, jakie są ci niezbędne aby żyć, pracować i bawić się. Stanowią od 30 do 40% masy ciała i są w bardzo dużej mierze zależne od twojej woli, co znaczy, że to ty decydujesz jaki ruch chcesz wykonać i z jaką siłą to zrobisz. Niezależne od twojej woli są reakcje odruchowe takie, jak podparcie się rękami przy upadku, uniesienie rąk w bok, przy próbie zachowania równowagi, mrugnięcie powiekami, gdy coś zagraża oczom lub drgnięcie ciała, gdy ktoś niespodziewanie cię wystraszy. I tak jak każdy silnik - potrzebują energii do pracy - glikogenu, który jest w nich zmagazynowany i uwalniany podczas krótkich intensywnych treningów.

Budowa mięśni

Jeśli weźmiesz w garść suche nitki spaghetti, z łatwością wyobrazisz sobie budowę mięśni. Każda nitka makaronu odzwierciedla pojedyncze włókno mięśniowe. Może ono mieć grubość od 10 do 150 mikrometrów (1 mikrometr = 1milionowa część metra), a długość od 1000 do 20000 mikrometrów. Najdłuższymi włóknami mięśniowymi ludzkiego ciała są włókna mięśnia krawieckiego (jeden z mięśni uda) i mają ok. 35 cm długości. Włókna łączą się w grupy tworząc pęczki. Duże mięśnie, np. czworogłowy uda, mogą być zbudowane nawet ze 150 pęczków włókien.

Czy można zwiększyć liczbę włókien mięśniowych?


Liczba włókien mięśniowych twojego ciała ustaliła się raz na zawsze w okresie dojrzewania. W dzieciństwie ich liczba mogła się zmieniać - bardzo aktywne fizycznie dzieci mają więcej włókienek mięśniowych niż dzieci unikające ruchu. Od zakończenia pokwitania nie możesz już zwiększyć ich liczby, możesz jednak sprawić, aby zwiększyły swoją objętość. To właśnie jest klucz do tego, aby twoje ciało było silne i jędrne.

Zmęczenie wzmacnia mięśnie

Gdy mocno skaleczysz się w palec, skóra dość szybko się zregeneruje, a na dodatek zrobi to z pewnym naddatkiem, pozostawiając w miejscu urazu zgrubienie. Coś podobnego dzieje się w mięśniach. Gdy solidnie poćwiczysz z hantlami lub będziesz wielokrotnie dźwigać np. dziecko, w mięśniach powstaną maleńkie uszkodzenia (mikrourazy), które szybko, bo w 48 godzin, zostaną naprawione, podobnie jak w przypadku skóry, z pewnym naddatkiem. W ten sposób włókno „obudowuje" się białkiem i dzięki temu pęcznieje i wzmacnia się. Czujesz to po 2-3 dniach po intensywnym treningu, podczas którego mięśnie zostały przeciążone. Po kilku tygodniach naprzemiennego męczenia (zmęczeni mięśni jest oznaką powstałych mikrouszkodzeń) i regeneracji mięśni, zmiana w wyglądzie ciała staje się widoczna.

Rodzaje włókien mięśniowych


Nie wszystkie włókna mięśniowe są takie same. Część z nich doskonale nadaje się do wykonywania wysiłku wytrzymałościowego, np. długich spacerów. Inne natomiast idealnie sprawdzają się w czasie krótkiego, ale bardzo intensywnego wysiłku, np. w czasie sprintu do autobusu. Pierwszy rodzaj włókien nosi nazwę wolnokurczliwych, drugi - szybkokurczliwych. Każdy mięsień składa się z obu rodzajów włokien, ale to, w jakich występują proporcjach, zależy od genów. Różnymi rodzajami treningu można oddziaływać na różne rodzaje włókien. Jeśli więc szykujesz się do maratonu, który wymaga dużej sprawności włókien wolnokurczliwych, wzmacniaj mięśnie wykonując 2-3 serie ćwiczeń siłowych, a w każdej z nich rób 12-15 powtórzeń. Jeżeli natomiast planujesz bić rekord życiowy na dystansie 1-5 km (w takim biegu duży udział mają włókna szybkokurczliwe), zastosuj 2-3 serie ćwiczeń po 6-8 powtórzeń.

Inteligencja mięśni

Gdy wyprowadzasz potężny cios w czasie zajęć aero-boksu, mózg wysyła impulsy, które wędrują nerwami do odpowiednich mięśni ramion, pleców, tułowia i nóg. W odpowiedzi na ten sygnał, następuje seria błyskawicznych reakcji chemicznych, mięśnie napinają się, a ty zadajesz cios. Po wykonaniu bardzo wielu takich ciosów, mózg i mięśnie nauczą się dużo sprawniej wykonywać ten ruch. Nastąpi to dzięki poprawie koordynacji nerwowo-mięśniowej. Nie tylko dzieci można dobrze nauczyć techniki wykonywania ruchu. Nasz system "oko-ruchowy" uczy się przez cały czas.

Ćwicz... w myślach!

 W 2007 roku naukowcy odkryli, że u ludzi, którzy przez 4 tygodnie wyobrażali sobie, że ćwiczą z obciążeniem, siła wzrosła o 4% bez choćby tknięcia palcem hantli. W tym samym czasie, ludzie naprawdę ćwiczący, wzmocnili się o 5 %, a osoby niećwiczące straciły 0,2% siły. Wniosek stąd płynący brzmi: myślenie o wykonywaniu ćwiczeń usprawnia koordynację nerwowo-mięśniową. Siła mięśni jako takich wtedy nie wzrasta, ale poprawie ulega technika ruchu, czyli sposób jego wykonania, co owocuje wygenerowaniem większej siły. Dlatego wtedy, gdy naprawdę nie masz ani chwili na trening, poświęć trochę czasu na wyobrażanie sobie treningu. I podczas samego treningu myśl o tym, żeby wykonać ruch jak najlepiej.

Ćwiczenia siłowe nie zmienią cię w kulturystkę

To mit, który naprawdę trudno przełamać. Masz za mało testosteronu, aby to się stało. We krwi mężczyzn płynie o 20-30% więcej tego hormonu, co ułatwia im rozwijanie masy mięśniowej. Kobiety szybko zyskują siłę, ale następuje to głównie na drodze poprawy techniki ruchu, a nie przyrostu masy włókien mięśniowych. Twoje szanse na przeobrażenie się w damskiego „mięśniaka" są bliskie zeru. Aby to się stało, musiałabyś pracować nad sobą przez 7 dni w tygodniu, trenując w specyficzny sposób, odpowiednio się odżywiając i odpoczywając. Pomiary obwódów często pozostają takie same - np. uda, ramienia, ale dzieje się tak dlatego, że tkanka mięsniowa potreningowo nabiera nieco wiekszej objetości, natomiast zmniejsza się objetość tkanki tłuszczowej. Dlatego bez obaw, bierz ciężarki w dłonie i ćwicz na zdrowie i ładny wygląd, tym bardziej, że kształtując mieśnie - zwiekszasz w nich procesy energetyczne i spalanie, czego efekty trwają jeszcze długo po zakończeniu treningu, nawet, jeśli potem siadasz na kilka godzin za biurkiem.

Silniejsza płeć

Gdy naukowcy z South Shore YMCA w Quincy, w Massachusetts w USA porównywali siłę kobiet z siła mężczyzn, stwierdzili, że płeć brzydsza jest mocniejsza aż o 50% od płci pięknej. Jednak, gdy porównali masę pokonanych ciężarów do masy mięśni ćwiczących odkryli, że kobiety są tak samo silne jak mężczyźni (mięśnie kobiet są tak samo silne jak mięśnie mężczyzn).
Artykuł pochodzi ze strony www.lionfitness.pl

niedziela, 27 stycznia 2013

Czy słodziki są niezdrowe?


Czy słodziki są niezdrowe? Czy należy wykluczyć je z diety? Czy spożywanie słodzików nie szkodzi czy może jest przyczyną śmiertelnych chorób? Te niskokaloryczne słodkości mogą być bardzo zdradliwe! Dowiedz się czy warto słodzić słodzikami czy może lepiej normalnym cukrem!
Słodziki, czyli substancje słodzące znacznie różnią się od tradycyjnego cukru – zarówno sposobem produkowania, stopniem słodkości jak i kalorycznością. Substancje słodzące tworzone są bowiem w warunkach laboratoryjnych, mogą być przeszło 600 razy słodsze od sacharozy i są praktycznie pozbawione kalorii! Można byłoby więc powiedzieć, że stanowią cudowne remedium dla otyłości, nadwagi i osób z cukrzycą. Tylko dlaczego problem otyłości zamiast zmniejszać się stale wzrasta? Przecież substancje słodzące są znane i stosowane, bardziej lub mniej legalnie, od przeszło 60 lat! Problem leży w tym, że niekoniecznie słodziki należą do najzdrowszych produktów spożywczych. Co więcej, często mówi się o ich kancerogenności i złym wpływie na układ nerwowy.
Oto najczęściej stosowane substancje słodzące przez koncerny spożywcze:
  • acesulfam K
  • aspartam
  • cyklamat
  • sacharyna
  • sukraloza
  • maltitol

Aspartam – groźny, biały, wszędobylski

Jednym z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych słodzików jest aspartam. Aspartam został wprowadzony do sprzedaży na szeroką skalę już w 1983 roku. Od tego czasu wojna między przeciwnikami i zwolennikami słodzików trwa. Ha! Wręcz przybiera na sile! Przeciwnicy napoi i pokarmów typu light biją na alarm i przestrzegają przed spożywaniem, szczególnie w sposób nagminny, pokarmów zawierających substancje słodzące. Szczególne aspartam. Jak pokazały badania na szczurach, małpach a nawet ludziach, spożywanie produktów spożywczych light zawierających aspartam mogą być przyczyną bardzo poważnych schorzeń, w tym nowotworów, cukrzycy, chorób neurologicznych.

Acesulfam K  – kontrowersyjny i dwuznaczny

A co z resztą słodzików, substancji słodzących? Na drugie miejsce, pod względem kontrowersyjności, wsuwa się acesulfam K. Acesulfam jest równie słodki jak aspartam, w połączeniu z którym do złudzenia przypomina sacharozę. Połączenie więc tych dwóch substancji może więc przynieść wielkie zyski dla koncernów spożywczych(produkcja aspartamu i acesulfamu jest znacznie tańsza niż wyprodukowanie sacharozy). Dla osób zmagających się z otyłością może być to świetna i niskokaloryczna alternatywa do słodzenia posiłków i płynów. Może być. Tylko co z aspektem związanym ze zdrowiem? Badania nad szkodliwością acesulfamu trwają. Wyniki i zdania, podobnie jak w przypadku aspartamu, są podzielone. Jedni uważają, że acesulfam jest równie toksyczny i kancerogenny jak jego starszy kuzyn aspartam, inni mówią, że jest to świetna alternatywa dla aspartamu.
 Cyklamat – nie tylko w paście do zębów
Cyklamat wynaleziony już w 1937 roku, w latach 70′ ubiegłego stulecia, ze względu na właściwości kancerogenne, cyklamat został wyłączony z produkcji w wielu krajach na całym świecie. Ostatnio jednak, cyklamat został ponownie przebadany przez lekarzy i specjalistów ds. żywności. Stwierdzono, że w czystej postaci nie jest on szkodliwy dla naszego zdrowia. Cyklamat obecnie dodaje się do napoi, owoców w puszce, past i płynów do płukania jamy ustnej.
 Sacharyna – słodsza kuzynka sacharozy
Sacharyna od sacharozy, czyli naszego tradycyjnego cukru, jest słodsza aż o 300-500 razy! Sacharyna jest całkowicie biodegradowalna. W latach 70′ stwierdzono, że sahcaryna jest silne kancerogenna i zakazano jej dodawania do napoi i pokarmów typu light. Co ciekawe, podobnie jak w przypadku cyklamatu, obecnie nie uważa się, że sacharyna jest środkiem kancerogennym. Sacharyna więc może być dodawana do produktów spożywczych i nie trzeba zamieszczać stosownych ostrzeżeń o jej obecności w nich.
Sukaraloza – odporna na wysokie temperatury i zmienne pH
Sukaraloza, czyli E 955, to substancja, która stosunkowo niedawno została dopuszczona do spożycia w wielu krajach na świecie. Dopiero od 2005 roku na jej zastosowanie w produktach spożywczych zostało rozpowszechnione. Sukaraloza jest około 600 razy słodsza od sacharozy i jest bardziej uniwersalnym słodzikiem niż aspartam, ponieważ jest bardziej odporna na zmienne środowisko pH jak i na zmienne temperatury.
 Maltiol – pozyskany z natury
Maltiol to słodzik pozyskiwany z ziaren zbóż. Nie należy go nadużywać, ponieważ spożywanie maltiolu w większej ilości powoduje efekt przeczyszczający. Maltiol jest dwa razy mniej kaloryczny niż sacharoza, jest on więc rekomendowany przez lekarzy dla diabetyków. Dodatkowo, maltiol dużo wolniej jest absorbowany przez nasz organizm i powoduje mniejsze wahania cukru we krwi niż sacharoza, czyli cukier biały.
Inne słodziki takie jak sorbit, mannitol, isomalt, laktitol, ksylitol można stosować w dowolnej ilości – nie wydano żadnej dyrektywy, która określa dzienne maksymalne dopuszczalne i bezpieczne dla zdrowia spożycie tych substancji.
Czy słodziki są zdrowe i czy można je stosować?
Czy słodziki są zdrowe? Czy warto je stosować? Na pewno nie należy substancji słodzących nadużywać. Jeśli nie musimy, lepiej z nich zrezygnować i pozostać przy bezpiecznej sacharozie lub cukrze trzcinowym, brązowym, miodzie. Co do napoi słodzących, lepiej już wybrać wodę mineralną, ewentualnie zwyczajną colę. Dopóki wszystkie substancje słodzące nie zostaną jednogłośnie okrzyknięte nieszkodliwymi lepiej trzymać się od nich z daleka Zwłaszcza jeśli jesteśmy w ciąży, karmimy piersią lub cierpimy na schorzenia neurologiczne.

piątek, 25 stycznia 2013


... hmm zmieniam nicka:) na MM -ona była moim pierwszym skojarzeniem w związku z kobiecością i pięknem ..wiec tak zrobię-niech ona mnie motywuje. Nie jest patyczakiem, ma swoje krągłości ale to mi się podoba, uważam ją za zjawiskowa kobietę-chciałabym mieć taki sex appeal hihiihi

Witajcie  :)  nie jestem na jakiejs specjalnej diecie ale caly tydzien uwazalam na to co jem ciemny chleb,duzo salatek, owocow, wiecej wody-chociaz i tak jeszcze za malo plynow przyjmuje :/ ale ogolnie jestem z siebie zadowolona, lepiej sie czuje - chociaz trudno mi zabrac sie za cwiczenia :/ w sobote wybieram sie na sambe, o ktorej informacja ukazala sie w blogu-moze to dobry poczatek? od poniedzialku planuje cwiczyc po 40 min. dziennie na stepperze :) Mam do zrzucenia ok 10kg :/

Czekolada a odchudzanie


Czy czekolada faktycznie tuczy? Czy czekolada sprzyja nadwadze, powstawaniu boczków i wahaniom nastrojów? Przekonaj się, że nie taka czekolada straszna jak ją malują! Poznaj najnowsze badania nad działaniem czekolady i jej wpływem na odchudzanie, nadwagę i otyłość! Jedz czekoladę bez zbędnych wyrzutów!
 Mamy dobrą wiadomość dla tych, którzy chcieliby schudnąć, a nie mogą wyobrazić sobie życia bez czekolady, kakao, gorącej czekolady do picia, lodów czekoladowych lub innych form słodyczy zawierających całą masę kakao, cukru czy mleka. Przeprowadzone badania w 2012 roku przez Uniwersytet Kalifornijski, na grupie osób liczących około 1000 chętnych dobitnie wskazały na to, żeosoby, które jadły czekoladę częściej i w umiarkowanej ilości miały niższe lub podobne BMI do osób stroniących od tej czekolady.


Czekolada nie tuczy, co więcej obniża ciśnienie krwi!
Badania nad wpływem czekolady na zdrowie człowieka wskazały na to, że czekolada pozytywnie wpływa na ciśnienie krwi i powoduje zmniejszone odkładanie się bardzo niebezpiecznego dla zdrowia tłuszczu w okolicach talii, brzucha (tzw. tłuszcz trzewny, wisceralny). Oczywiście, mowa o spożywaniu umiarkowanej ilości czekolady. Dodatkowo badacze podkreślają, że szczególnie zbawienny wpływ dla naszego organizmu i figury ma częste, nieduże spożycie czekolady. Lepiej więc jeść czekoladę częściej i w mniejszej ilości, niż rzadziej, a więcej.
Dlaczego czekolada ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie? Dlaczego czekolada jednak idzie w parze z odchudzaniem? Dr Golomb znalazła na te pytania satysfakcjonujące odpowiedzi!

Warto nagradzać się czekoladą!

Przede wszystkim, chodzi o silny, pozytywny czynnik psychologiczny. Dzięki jedzeniu czekolady czujemy się nagradzani, zadowoleni i usatysfakcjonowani. Dla porównania, diety restrykcyjne kończą się bardzo często porażką, ponieważ są związane z totalnym wykluczaniem z naszego jadłospisu słodyczy, przekąsek, napoi słodzonych i innych ulubionych pokarmów. Przez to czujemy się sfrustrowani i ciągle myślimy, albo o czekoladzie, albo o cheeseburgerze i zamiast schudnąć w końcu łamiemy wszystkie przyrzeczenia i lądujemy na kanapie przed telewizorem z największą czekoladą lub czekoladowymi batonami jakie były dostępne w przydrożnym sklepie.
Jeśli natomiast spożywamy często czekoladę w umiarkowanych ilościach – na przykład pół tabliczki dziennie lub tabliczkę czekolady co drugi dzień, nie czujemy się karani ani nieszczęśliwi – wręcz przeciwnie - czujemy się zadowoleni z życia, pełni energii i chęci do codziennych czynności. Nie czujemy też potrzeby wynagradzania sobie postu dodatkową porcją łakoci. Jesteśmy w stanie utrzymać więc w miarę stałą masę ciała.
Czekolada a odchudzanie, nadwaga
Szczegółowe badania nad wpływem jedzenia czekolady na odchudzanie, chudnięcie przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w USA. Przebadali 1000 chętnych w różnym wieku, o różnej płci, sposobie życia i o różnym BMI. Wyniki udowodniły, że osoby jedzące więcej czekolady, nieistotne czy była to czekolada biała, gorzka, mleczna czy z bakaliami, cieszyły się niższym BMI niż osoby nie jedzące czekolady wcale. Dla ciekawostki dodam, że poziom aktywności fizycznej osób nie jedzących czekolady i osób jedzących czekoladę był podobny. Dr Golomb z Uniwersytetu Kalifornijskiego dokładnie nie określiła zbawienniej ilości czekolady, jednak podkreśla, że mowa o większej ilości czekolady. „Bynajmniej, nie chodziło nam o ilości rzędu jeden rządek czekolady dziennie”. Ważna okazała się również częstotliwość spożywania czekolady
Osoby jedzące częściej czekoladę ważyły przeważnie o 2-3 kilogramy mniej od osób nie jedzących czekolady i cieszyły się niższym ciśnieniem krwi.
Czekolada właściwości
Warto przypomnieć, że czekolada bogata jest w takie witaminy i minerały jak witamina A, E, witaminy z grypy B oraz wapń, magnez, żelazo. W czekoladzie występują również dobrze znane antyoksydanty o nazwie polifenole. Polifenole, obficie występujące zwłaszcza w gorzkiej czekoladzie, korzystnie wpływają na wzrost beztłuszczowej masy mięśniowej, na wzrost metabolizmu i wytrzymałość mięśni. Dzięki wzrostowi metabolizmu szybciej i łatwiej możemy schudnąć. Epikatechina występująca w dużej ilości w kakao i gorzkiej czekoladzie z kolei dobrze wpływa na właściwe ukrwienie mózgu, przez co przyswoimy sobie więcej informacji naraz.
Dla tych szczególnie uważających na nadprogramowe kilogramy mamy dobra wiadomość – stworzono czekoladę niskotłuszczową i mniej kaloryczną. Przeczytaj o tym TUTAJ
Jedz czekoladę i chudnij! To możliwe!
Podsumowując, chociaż nadmiar czekolady może negatywnie wpłynąć na naszą linię, amerykańscy naukowcy zgodnie twierdzą, że umiarkowane ilości czekolady spożywane przez nas sprzyjają lepszemu samopoczuciu, poprawie naszej wytrzymałości. Dodatkowo czekolada usprawnia i przyśpiesza metabolizm, dzięki czemu jedząc trochę więcej, możemy zachować zgrabną figurę. Dr Golomb szczególnie poleca spożywanie raz dziennie niewielkich ilości czekolady, co zapewni nam dobry humor, przyśpieszony metabolizm i niskie ciśnienie krwi!

środa, 23 stycznia 2013

Dlaczego trzeba jeść ryby?

Ryby są zdrowe. Każdy o tym wie, ale mało kto często po nie sięga. Chodzi o ryby – te słodkowodne i słonowodne. Te polskie i zagraniczne. Dlaczego warto jeść ryby? Po co jeść ryby? Czy ryby są takie zdrowe, za jakie uważają je media i nasze mamy? Dowiedz się w jakie witaminy i minerały bogate są ryby! Które ryby polubią niejadki i osoby bojące się ości?

Bogactwo smaków i aromatów
Na pewno warto popróbować parę rodzajów ryb zanim ostatecznie się do nich zniechęcimy. Trzeba bowiem, jeśli wcześniej mieliśmy mało do czynienia z rybami, przyzwyczaić się do ich smaku i zapachu.Jeśli więc na wstępie odrzuca Cię ich zapach, szczególnie tych świeżych, które trzeba usmażyć, warto pokropić je dużą ilością świeżego soku z cytryny i dodać 2 ząbki wyciśniętego czosnku, posypać solą i pieprzem, odłożyć tak przyrządzoną rybę na pół godziny i usmażyć na maśle lub oleju.
Dzięki tym zabiegom nieprzyjemny rybi zapach powinien skutecznie zostać zamaskowany.Dodatkowo, kupuj świeże ryby tylko w sprawdzonych sklepach rybnych – ryba musi mieć różowe skrzela przy zakupie – w przeciwnym razie na pewno nie będzie należała do świeżych.
Spróbuj również sushi – świeże, odpowiednio oprawione, delikatne mięso ryb, najczęściej łososia i tuńczyka. Sushi zawiera mało kalorii, jest delikatne i pożywne. Dzięki temu, osoby dbające o linię mogą objadać się przysmakami z barów sushi do woli!
 Co te ryby w sobie mają?
Po pierwsze, ryby są bogate w dobre tłuszcze – omega 3, które zbawiennie wpływają na nasze zdrowie - zmniejszają ryzyko powstawania nadciśnienia, miażdżycy, chorób nowotworowych, otyłości, usprawniają procesy myślenia. W najnowszych badaniach nad wartościami odżywczymi ryb wykazano, że kwasy omega 3 wspomagają również odchudzanie, zapobiegają alergiom, chorobom stawów i łuszczycy. Kwasy omega 3 zmniejszają objawy depresji i poprawiają nastrój i samopoczucie.
Oprócz dobrego tłuszczu, mięso rybie cechuje się wysokowartościowym białkiem. Białko rybie jest łatwo przyswajalne i łatwo ulega strawieniu w naszym przewodzie pokarmowym. Jeśli więc chcesz przejść na dietę bogatą w wysokowartościowe białka spróbuj częściej skusić się na rybki.
Ryby, w zależności od stopnia obróbki i od pochodzenia, mają różne wartości odżywcze. Ryby tłuste takie jak tuńczyk, halibut, makrela, łosoś, śledź zawierają dużo dobrych tłuszczów omega 3 oraz witaminy A i E, które sprawią, że poczujemy się młodsi i będziemy wyglądać młodziej. Wszystkie ryby bogate są w witaminy z grupy B, odpowiadające między innymi za prawidłową pracę naszego układu nerwowego i nasze dobre samopoczucie.
Ryby morskie to również skarbnica jodu. Jod odpowiada za prawidłową pracę naszej tarczycy. Bez jodu nasz metabolizm ulega spowolnieniu, a my czujemy się ospali, bez energii, wigoru oraz łatwiej przybieramy na wadze z powodu spowolnionego metabolizmu.
Większość ryb zawiera również żelazo, selen, wapń. Dieta bogata w żelazo zapobiega anemii i męczliwości, selen chroni nas przed nowotworami, jest składnikiem enzymów broniących organizm przed wolnymi rodnikami, zapobiega chorobom serca i naczyń krwionośnych, wpływa na prawidłowy rozwój kości i chrząstek. Wapń to podstawowy budulec kości i zębów, a także odgrywa ważną rolę w kontroli prawidłowej pracy naszych mięśni. Najwięcej wapnia możesz przyswoić sobie jedząc małe rybki razem z ośćmi. Idealnymi wybrańcami będą sardynki, szprotki i tym podobne.
 Tych ryb unikaj
Unikać należy częstego spożywania ryb konserwowych, wędzonych oraz tych wysoko przetworzonych – paluszków rybnych, dukatów rybnych, past rybnych, ryb w gotowych panierkach, próżniowo pakowanych ryb w tłustych sosach. Zawierają one dużo soli, konserwantów, barwników i większość witamin, w wyniku obróbki termicznej i chemicznej, została usunięta w ryb. Pamiętaj, że takie ryby często są smażone na głębokim tłuszczu, przez co są dużo bardziej kaloryczne i szkodliwe dla naszego zdrowia.
Najlepiej wybieraj ryby gotowane na parze lub pieczone na oliwie. Dla zdrowia dobrym wyborem będą ryby z piekarnika owinięte w folii aluminiowej i ryby gotowane w warzywach. Pamiętaj o dodaniu oliwy lub oleju, dzięki czemu wszystkie witaminy i minerały zawarte w rybach będą lepiej przez nasz organizm przyswajane.
źródło: http//:www.sxc.hu

Co zmniejsza apetyt?

Chcesz poskromić łakomstwo, ale nie wiesz jak to zrobić? Chcesz się dowiedzieć co zmniejsza skutecznie apetyt na czekoladę, chipsy i inne kaloryczne przekąski? Zapoznaj się z sojusznikami zgrabnej figury i skutecznie walcz z nadwagą!Oto lista produktów spożywczych, które zmniejszą Twój apetyt na słodycze. Wybierz coś dla siebie i wprowadź w życie plan zmniejszający apetyt.


Imbir
Jest nie tylko smaczny, zdrowy, ale również jest największym wrogiem obżarstwa. Skuteczny na przeziębienia, zakwasy, niestrawność i zgagę skutecznie zwalcza wilczy apetyt, pozwalając nam na utrzymanie zgrabnej sylwetki. Polecam napój imbirowy domowej roboty - drobno pokrojony lub starty imbir zalej niewielką ilością gorącej wody, odczekaj 10 minut, wlej wywar do dzbanka z około litrem wody niegazowanej i dodaj miód, cytrynę, zgodnie z upodobaniami – napój imbirowy jest skuteczny na upały i apetyt!

Gorzka czekolada
Najlepsza jest ta z jak największą ilością kakao. Już 4 kostki gorzkiej czekolady tłumią łaknienie i zachcianki na słodkie przekąski, dodatkowo, gorzka czekolada ma masę witamin, mikroelementów i poprawia nam humor! Czytaj więcej w Czekolada gorzka, mleczna, a może biała? Wartości odżywcze.
Grejpfrut i cytryna
To kolejni sprzymierzeńcy zdrowia i zgrabnej figury. Są nawet specjalne diety grejpfrutowe, cytrusowe, które odtruwają nasz organizm i wypłukują z niego całą masę tłuszczu. Grejpfrut Zawiera witaminy E, C, P, karoteny, a także witaminy z grupy B. Zapobiega żylakom, nadciśnieniu, obniża poziom złego cholesterolu. Polecany szczególnie osobom otyłym, chcącym zgubić zbędne kilogramy. Nic więc dziwnego, że został okrzyknięty rajskim owocem!
Papryczki chili
Już dawno udowodniono, że ostry smak chili skutecznie tłumi w nas apetyt. Dietetycy polecają, jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, dodawać niewielką ilość papryczek chili do porannej jajecznicy, dzięki czemu zarówno na śniadanie jak i później skonsumujemy mniej dobroci. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ zawarta w papryczkach chili i w czerwonym pieprzu kapsaicyna skutecznie tłumi apetyt. A więc do dzieła!
Zielona herbata
Ta bezkaloryczna mikstura oczyszcza organizm, przyśpiesza metabolizm, zmniejsza uczucie zmęczenia, obniża ciśnienie krwi, wspomaga procesy myślowe. Poleca się picie zielonej herbaty bez dodatku cukru, cytryny, miodu i tym podobnych. Chcesz spalić więcej kalorii i mieć więcej energii w czasie ćwiczeń fizycznych? Wypij szklankę zielonej herbaty przed treningiem fizycznym.
Komosa ryżowa
Mało znana w Polsce, uwielbiana przez dietetyków i smakoszy. Komosa ryżowa, czyli pseudozbożenie zawiera glutenu, dzięki czemu nie uczula i mogą ją jeść praktycznie wszyscy. Komosa pochodzi z Ameryki Południowej, w Polsce można ją kupić tylko w dobrych sklepach z ekologiczną żywnością. Jest bogata w białko i witaminy. Dlaczego polecana jest na zwalczanie apetytu? Nasz układ pokarmowy trawi ją dłużej, przez co długo po niewielkiej porcji tego pseudozboża czujemy się syci i pełni.
Woda
Możesz ją pić w dowolnej ilości, a i tak nie przytyjesz! Zabierz ją ze sobą wszędzie tam, gdzie wiele przekąsek i zachcianek może na Ciebie czyhać. Dzięki niej możesz szybko schudnąć. Woda dodatkowo oczyszcza organizm, zmniejsza uczucie głodu i koi nerwy.
Cynamon
Jego specyficzny smak i zapach albo się lubi albo nie. Jeśli za nim przepadasz to masz kolejną pomocną dłoń w zwalczaniu nadmiernego apetytu. Cynamon poprawia nastrój, kontroluje skoki insuliny po spożyciu posiłku i zwalcza nadmiar złego cholesterolu we krwi. Dodatkowo, cynamon dodany do kawy neutralizuje szkodliwe substancje w niej zawarte. Czyli…. cynamon to samo zdrowie i pozwala szybko schudnąć!